Czy warto pokazać tatuaż w dniu ślubu?
W badań grupy IQS wynika, że 9%  Polaków ma przynajmniej jeden tatuaż. Oznacza to, że prawie co dziesiąta Panna Młoda i co dziesiąty Pan Młody przystępują do ślubu z tatuażem na ciele… Więcej niż dziara Współcześnie tatuaże robione często przez prawdziwych artystów, to  małe dzieła sztuki. Wyrażają to kim jesteśmy, jaki jest nasz styl życia, jakie mamy zainteresowania czy poglądy. Na co dzień kochamy nasze tatuaże, lubimy je pokazywać i chwalić się nimi. Co jednak zrobić z tatuażem w dniu ślubu?   Zakryć czy odsłonić?? Decydując się na pokazanie tatuażu ryzykujecie dezaprobatą części gości, zwłaszcza tych ze starszego pokolenia. Wiele osób uważa także, że Kościół nie jest odpowiednim miejscem do chwalenia się tatuażem. Bywają osoby, które, choć od dawna dorosłe, nigdy nie powiedziały rodzicom i dziadkom o swoim tatuażu – nadrobienie tego tuż przed ślubem może nie być dobrym pomysłem 😉 Osoby, dla których tatuaż jest częścią ich tożsamości nie wyobrażają sobie zakrywać go w TYM dniu. Ból, który znosili w trakcie tworzenia małego dzieła sztuki, pieniądze, które na niego wydali, treść jaką ze sobą niesie są dla nich powodem do dumy i nie ukryją go, nawet jeśli ciocia Janka dostanie palpitacji serca. Obydwa rozwiązania mają swoich zwolenników, których ciężko przekonać do racji drugiej strony. Jeśli chcecie znać nasza zdanie…   Oczywiście, że odsłaniać! Piękny tatuaż jest w naszej opinii najpiękniejszą biżuterią, jaką może mieć Panna Młoda, a każdemu Panu Młodemu doda łobuzerskiego uroku. Panom Młodym, którzy decydują się na tradycyjny ubiór ślubny, jakim jest garnitur, ciężko jest oczywiście pochwalić się tatuażem. Jeśli jednak wybrali bardziej oryginalną stylizację, np. koszulę z podwiniętymi rękawami i szelki, mogą śmiało chwalić się dziełem na przedramieniu. Panny Młode mają zdecydowanie większe pole do popisu. Często decydują na suknię, która nie tylko nie zakrywa tatuażu, ale wręcz go podkreśla i eksponuje. Finalny efekt bywa wręcz zjawiskowy, o czym możecie przekonać się oglądając galerię obok.   Tatuaże zamiast obrączki To, że zakochane w sobie pary robią sobie bliźniacze tatuaże to klasyk! Ale bywa także, że Para Młoda, zamiast obrączek ślubnych, decyduje się na tatuaże ślubne na serdecznych palcach! W naszej opinii efekt jest piorunujący – wspólnie znoszony ból oraz naznaczenie własnego ciała symbolem, który do końca życia będzie przynależny do tej drugiej osoby, to wyraz najwyższego zaufania i przywiązania. Zachwyca nas zarówno romantyczny jak i artystyczny wydźwięk tego aktu. Ciekawe, czy Was także… Jeśli jednak wolisz zasłonić Bywa, że tatuaże sią nieudane, zostały zrobione zbyt pochopnie, są inicjałami byłego chłopaka czy byłej dziewczyny, nie zdecydowaliśmy się zszokować babci lub cioci albo tak po prostu nie chcemy ich pokazać – co wtedy? Jeśli problem dotyczy Panny Młodej – a tak jest najczęściej – w pierwszej kolejności szukają odpowiedniego fasonu sukni ślubnej. Zawsze jednak oznacza to ograniczenie sobie wyboru. Dlatego zdecydowanie bardziej polecamy zakrycie tatuażu makijażem. O poradę, jak to zrobić, poprosiliśmy wykwalifikowaną makijażystkę Kasię Falęcką. Oto co nam powiedziała. Kryjący makijaż Kasia Falęcka: Zakrycie tatuażu na ślub wymaga użycia profesjonalnych kosmetyków. Rzadko kiedy posiadamy tego typu kosmetyki w swojej kosmetyczce więc najlepiej poprosić o pomoc specjalistę. Będziemy miały wtedy pewność, że nic nas nie zaskoczy podczas wesela. Zero niespodzianek.  Najlepiej do zakrycia tatuażu nadadzą się Kamuflaże z firmy Kryolan. Są to kosmetyki o zbitej konsystencji – używane w telewizji, czy podczas charakteryzacji w teatrze. Mają właściwości bardzo mocno kryjące. Zakrywają różnego typu przebarwienia na skórze, sińce czy też tatuaże. Aby zakryć tatuaż na ciele należy dokładnie oczyścić fragment skóry na którym się on znajduje – przemyj ją tonikiem i dokładnie osusz. Następnie wklep palcami kamuflaż w tatuaż – pamiętaj aby go nie nakładać pędzlem bo wtedy krycie będzie mniejsze. Idealnie nadadzą się do tego odcienie ton jaśniejsze od odcienia naszej skóry z zabarwieniem różowym. Tak aby przykryty tatuaż miał kolor lekko zaróżowionej skóry. Następnie przypudruj zakryte miejsce pudrem transparentnym. Powtórz nakładanie kamuflażu w odcieniu zbliżonym do odcienia Twojej skóry (druga warstwa utrwalenia nie powinna już odcinać się od koloru reszty ciała) i tak jak poprzednio obficie przypudruj zakryte miejsce. Aby utrwalić naszą pracę i mieć pewność, że nic nie będzie przebijać spod nałożonej warstwy na sam koniec należy spryskać całą powierzchnię Fixerem utrwalającym do makijażu. A więc jak? Pokażesz? Uważamy, że jeśli masz na swoim ciele wytatuowane piękne dzieło sztuki, to absolutnie warto je pokazać w dniu ślubu, nawet za cenę dezaprobaty niektórych gości. Ostateczna decyzja należy jednak do Ciebie… Niezależnie, na co się zdecydujesz, na pewno będziesz miała pełne poparcie swojej konsultantki ślubnej. Ania Bańbuła – konsultantka ślubna Czyni Cuda  

Jedna odpowiedź do “Czy warto pokazać tatuaż w dniu ślubu?”

  1. Katarzyna pisze:

    Tak jest tatuaż ma dużą rację bytu na moich plecach w dniu mojego ślubu na pewno będzie miał 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *